Nie planowałam dzisiaj notki, ale tak wyszło, że wybraliśmy się rodzinnie do zamku w Mosznej. Park, jak i zamek (który oglądaliśmy tylko na parterze niestety) piękne, było kilka młodych par, które wybrały się na zdjęcia, cudownie było :D
Wypad uważam za udany, szczególnie pod względem lalkowym, a, co ja tam będę opowiadać, pokaże lepiej zdjęcia ;)
Ah, jeszcze coś-podt dedykowany Majorce, która, wygląda na to, jest moim drugim wcieleniem, bądź zaginioną siostrą :D
Oczywiście muzyczka, polecam zespół, który ją wykonuje ("London Grammar"), świetnie grają.
Hejka :D
Ja już w domu jednak. Dojechałam dzisiaj ok. 4.30 (osiem godzin jazdy .___.), gdyż zapowiadali, że dzisiaj ma padać, a po co mamy siedzieć w deszczu, szczególnie w namiocie .-. Ale tydzień wysiedzieliśmy, było świetnie, cały czas słoneczko, 21-28 stopni i ogólnie bosko ^w^
Przychodzę do was ze zdjęciami, które robiłam dopiero wczoraj, bo wcześniej nie było warunków. Ogólnie woda była fajna do niedzieli, od poniedziałku była tak zimna, że aż kości bolały (aj >.<), a wczoraj wiało straszliwie .-.
Ale dobrze było ;)
Mam też coś nowego:
Nigdy nie daję piosenek na początku posta, ale dzisiaj postanowiłam to zmienić. Nie wiem, czy piosenka pasuje, ale jest raczej przyjemna dla ucha (nie przepadam za takimi rytmami, ale to mi się podoba.)
Moje dwie ulubione też zarzucę, tak o, na poprawę humoru ;)
Okey, już nie zwlekam, bo zaraz mi stąd uciekniecie \.o./
(zabijębloggerazabijębloggerazabijębloggerazabijębloggera, coś Ty z tymi zdjęciami zrobił)
Mam nadzieję, że się podobają, pojęczałabym jeszcze, ale mi się nie chce. Jutro być może zajrzę ze zdjęciami robionymi LUSTRZANKĄ taty :D
Ach, tak! Jeszcze pytanko- chcecie post z moimi rysunkami? I ogólnie także nielalkowe? Czekam na waszą opinię!
Hej!
Ja tylko na chwile, żeby powiedzieć, że od dzisiejszej nocy do poniedziałku 28.07 (o ile się nie mylę) nas nie ma, jesteśmy za to nad morzem ;)
Nie będzie internetu, bo jedziemy, tak jak zawsze, pod namiot. No to, do zobaczenia za 12 dni :D
Jeszcze Noriko na poprawienie humorku:
(Obcy ludzie- mistzrami drugiego planu... a może nawet pierwszego?)
*Tu miało być piękne zdjęcie morza, ale się wgrać nie chciało, następnym razem*
Tak se oto ja :3
I zapowiedź kolejnego posta (najprawdopodobniej jutro), dalej plażowego, jak najbardziej lalkowego:
<3
To wszytsko, dziękuję <3
Mounty <3
Ps. Pomyślałam sobie, że moggłabym zrobić coś wstylu "seri" zdjęć z wakacji. Chodzi o to, że dodam wszystkie (te znośne) zdjęcia z wakacji. Podobałoby się wam coś takiego? Piszcie!
Ps2. Gdybyście chcieli ( ^ ), to zaczynam choćby od jutra :D
Oczywiście zdjęć nie dam rady wrzucać codziennie, ale postaram się do końca listopada ;)