sobota, 1 czerwca 2013

^^

Z okazji Dnia Dziecka życzę wszystkim małym i dużym dzieciom radości, szczęścia i wieeeele uśmiechu :) 

                                                                                  źródło


Najlepszego dzieciaki :3
 Mounty♥

czwartek, 30 maja 2013

Mini meet ^-^

Chyba wiecie o co chodzi. Chyba, że nie przeczytaliście tytułu xD
A więc kilka zdjęć z daaaawnego spotkania z przyjaciółką ♥
Dziękuję, zapraszam do oglądania:


                                                          fotka grupowa musi być x3

                              Kurdupel od LPS. Nie podam imienia bo go nie ma xd



Załapał się mój palec i kurtka przyjaciółki. Ale nie szkodzi, i tak kocham to zdjęcie ;3


Fotka dla tych, którzy nigdy nie widzieli blythe na żywo, żeby mogli zobaczyć jaka  jest "wielka"



I taka ja na koniec :D

Do zobaczenia (być może ze zdjęciami z wycieczki)
Monty♥

PS. zapraszam na aska. Serio, nudzi mi się ^^

PS 2. Nutka na dziś:






środa, 29 maja 2013

Elizabeth Growd II

Czeeeść :D  Ja już po wycieczce, zdjęcia kiedy indziej, teraz druga cz. Książki :3
Zapraszam do czytania :D 




                                                                      II

 Siedziała na podwórku domu dziecka i jadła bułkę z masłem.
 -Może chcesz szyneczkę, albo pomidorka? -zapytała opiekunka.
-Nie, dziękuję. -odparła sucho Elizabeth, po czym poszła na tyły domu.
Podeszła do niej dziewczyna, na oko miała może siedemnaście lat. Jej długie blond włosy opadały jej na ramiona. Była bardzo ładna.
-Dlaczego jesteś smutna? -zwróciła się do Elizabeth.
-Ja wcale nie jestem smutna.
-Nie żartuj. -dziewczyna dosiadła się.-Przecież widzę, że coś Cię trapi.
-Zdaje Ci się. A z resztą, kim ty jesteś, żeby mnie tak wypytywać?
-Jestem Laura. Nie masz rodziców, prawda? Zgineli w wypadku?
-Nie -odpowiedziała smętnie Elizabeth.-Tata żyje, ale ja nie chcę go znać.
-A co z matką?
-Nie ważne. A co z Twoimi rodzicami?
-Ja zostałam porwana kiedy miałam cztery lata. -z jej oka wypłynęła łza.- Wiem tylko, że miałam siostrę, czarno-włosą. Chyba, tak mi się zdaje.
-Ale znalazłaś się, dlaczego nie powróciłaś do rodziny?
-Matka zmarła, siostra zaginęła, ojciec wybył. Chciałam szukać, ale dałam sobie spokój. Byłam w trzech różnych domach dziecka, wreszcie trafiłam tu. A teraz muszę lecieć, mam dyżór w kuchni.
-Pomogę Ci.-zaproponowała Elizabeth.
-Naprawdę? To chodź!

                                                                ***
Było już po dziesiątej wieczorem, kiedy Elizabeth wyszła z łazienki i zamierzała położyć się spać. Nagle do jej pokoju weszła opiekunka.
-Był dziś tu jakiś mężczyzna. Pytał o Ciebie. Miałaś dyżór z Laurą, więc powiedziałam, że Cię nie ma. Zostawił Ci list.-Podała dziewczynie kopertę z jej imieniem.-Dobranoc.
-Dobranoc.-odpowiedziała szybko dziewczyna i zamknęła drzwi. Wyjęła z koperty kartkę żółto-białego papieru z nabazgranym zdaniem:
Jutro o 17.00 w starym parku na Damrota. Bądź.

Dziewczyna opadła na łóżko. Pójdzie. Na pewno...

Dziękuję i przypominam o asku, Mounty

sobota, 25 maja 2013

Elizabeth Growd cz.I

Witajcie. Mam dla was fragment nowej książki ;3
Kto nie lubi strasznych historii, to żegnam. 
A, i jeszcze coś. Ta książka, to tak jakby historia tej nowej lalki :D
To wszystko, miłego czytania. 

                                             Ellisabeth Growd

                                                  I
 Siedziała na brudnej ławce w opuszczonym parku.
  Z nieba zaczął padać deszcz. Najpierw małe kropelki, kapuśniaczek, potem krople coraz większe, aż wreszcie ogromne jak ziarna fasoli. Lecz ona nie ruszyła się nawet z miejsca. Jakby ktoś przykuł ją do brudnych, pękających desek, z których ktoś bardzo inteligentny skleił ławkę. Nagle zza zakrętu wyszła postać w czarnym, długim płaszczu z kapturem, który opadał tajemniczemu osobnikowi na twarz.
Elizabeth wstała. Postać podeszła do niej.
-Kochana, czyżby to łzy wypływały z Twoich oczu, czy to tylko deszcz? -Powiedział męskim głosem.
- Deszcz. -odpowiedziała chłodno dziewczyna. - Czego chcesz?
- Ja?- zdziwił się mężczyzna. - Nie mogę się po prostu spotkać z córką?
- Nie jestem Twoją córką! -wrzasnęła dziewczyna. Teraz z oczu płynęły jej już najprawdziwsze łzy.
- Bez nerwów, spokojnie kochanie.
- Żadne kochanie. Po tym, co mi zrobiłeś już nie potrafię ci zaufać. Opuściłeś mnie i mamę, a potem zabiłeś ją. Zostałam sama, i teraz co? Chcesz udawać świetnego ojca, który kocha swoją córeczkę?
Mimo kaptura, na twarzy mężczyzny można było dostrzec głupi uśmiech, a potem spojrzenie pełne podziwu.
- Odważna jesteś. Chodź, bo się przeziębisz.
Lecz dziewczyna nie posłuchała go, tylko odwróciła się i pobiegła w stronę starego mostu, a mężczyzna po prostu wybuchnął przerażającym śmiechem. Mimo, że trząsł się z zimna (Czego z resztą nie był w stanie powstrzymać), dalej śmiał się głośno i przerażająco. Śmiech ten dotarł do uszu Elizabeth. Miała ochotę zawrócić i zrobić mu to, co on zrobił jej matce. Ale nie. To on powinien trafić do więzienia, nie ona. A jego nikt tam nie zamknie, ponieważ nikt nie widział samego zabójstwa. Ojciec sprytnie to rozegrał. Sprowadził swą żonę do parku, do tego parku, w którym ona przed chwilą była, a potem zabił ją, bez świadków, po cichu. Ale ona wiedziała, że to on. Tylko on mógł to zrobić. Tylko on...

Dziękuję, żegnam :)
Mounty♥ 


ps. Od poniedziałku do środy jestem na wycieczce klasowej, więc mnie nie będzie.
ps2. zapraszam na aska.

poniedziałek, 20 maja 2013

*****

Ja tylko na chwilę, żeby przypomnieć o Asku. Pytajcie śmiało :p

I nutka na dziś ;3



Dziękuję, narazie :>
Mounty ^-^

sobota, 18 maja 2013

Nielalkowo

Hej :) dziś zdjęcia, które zrobiłam jakoś... W środę. No, zapraszam :D


Nie wiem dlaczego to zdjęcie powyżej jest takie małe xD











czwartek, 16 maja 2013

fotosy

Hello! Wreszcie zgrałam zdjęcia! :D
Zapraszam :D







 I króliczek wielkanocny :D

Rrrraaaar! Nie mogę się doczekać czerwca! ;p






Do zobaczenia, Mounty ♥